EGIPT
Starożytni Egipcjanie poprzez sny porozumiewali się z bogami, odnajdywali w nich przepowiednie przyszłości i rozwiązania dla nurtujących ich problemów. Osoby dobrze znajomione z odpowiednią sztuką śnienia (inkubacją snów, czyli przygotowaniem się do snu, tak by uzyskać określony efekt) oraz umiejące tłumaczyć obrazy senne, doradzały w sprawach wagi państwowej, stanowiły łączniki pomiędzy oddalonymi od siebie miejscami, a także na co dzień wykonywały odpowiednie rytuały w świątyniach, do których przychodzili ludzie, aby inkubować dla siebie uzdrowicielskie sny. Dobrzy interpretatorzy byli poważani i mieli szansę wspiąć się wysoko w hierarchii społecznej. Najlepszym źródłem wiedzy o egipskich snach jest papirus Chester Beatty oraz Księga umarłych. W tym pierwszym można znaleźć dokładnie opisane znaczenia konkretnych obrazów sennych, często na zasadzie przeciwieństwa oraz sposoby na zapobieganie złym snom.
SEMICI
W tradycji semickiej często uznawano sny jako bezpośrednie i jasne przekazy od boga, nie wymagające tłumaczenia. Niemniej wiele osób korzystało z usług interpretatorów, którzy słynęli z tego, iż potrafili przewidzieć przyszłość na podstawie snów. Sny inkubowało się poprzez modlitwę i można było podzielić je na dobre – prognostyczne i złe – fałszywe. Interpretatorzy korzystali z gotowych senników, ale w przeciwieństwie do Egipcjan nie byli wobec nich tak restrykcyjni, bowiem dostrzegali fakt, że sny, jako twory indywidualne, powinni rozpatrywać uwzględniając osobowość danej osoby, jej aktualny stan emocjonalny i sytuację życiową.
INDIE
W starożytnych Indiach sny były czasem, kiedy duch opuszcza ciało i spotyka się z innymi duchami. Interpretacja obrazów sennych często opierała się na zasadzie przeciwieństwa, a danemu symbolowi przypisywało się konkretne znaczenie, uwzględniając przy tym temperament osoby. Sny również określano jako wytwory umysłu, pochodzące z przeżyć i wspomnień i będące częścią iluzji, która uniemożliwia doświadczanie pełnej, czystej, wiecznej rzeczywistości Brahmana (bezosobowego aspektu absolutu). O hinduskim podejściu do snów możemy dowiedzieć się z Upaniszad (starożytne teksty o treści religijno filozoficznej), w których opisuje się cztery stany świadomości człowieka. Pierwszy to stan jawy, drugi to stan uśpienia (stan czysto umysłowy – ze świadomością zjawisk wewnętrznych i brakiem świadomości zjawisk zewnętrznych), trzeci to stan głębokiego snu (stan bez świadomości zjawisk wewnętrznych i zewnętrznych) oraz czwarty, najwyższy stan czystej świadomości, który można doświadczać na jawie lub w śnie. W tym drugim przypadku przybiera on postać snu bez snów, z zachowaniem w nim pełnej świadomości. Osiąga się go poprzez rozpoznanie iluzorycznej natury jawy i snu.
CHINY
W dawnych czasach w Chinach sny uznawano jako wędrówkę duszy, która ma możliwość spotkania się z istotami świętymi, demonami, zmarłymi i mieszkającymi daleko przyjaciółmi Sny mogły być symboliczne, bezpośrednie, przynoszące rozwiązanie problemu czy też spowodowane myślami śniącego, pragnieniami, chorobą, otoczeniem i pogodą. Na dworze chińskim snami zajmowali się specjalni interpretatorzy wróżbici. W późniejszych czasach marzenia senne coraz częściej były postrzegane jako odbicie stanu umysłu na jawie.
GRECJA I RZYM
Starożytni Grecy doceniali sny ze względu na możliwość wykorzystania ich do przepowiadania przyszłości, zdobywania informacji jak wyleczyć daną chorobę, kontaktów z umarłymi i kontaktów na duże odległości. Szanowano ich znaczenie i często kierowano się nimi podejmując ważne decyzje. W dawnej Grecji istniały specjalne świątynie przeznaczone do inkubacji leczniczych snów. Dzięki wizytom w takich miejscach ludzie mieli szanse natychmiast wyzdrowieć lub otrzymać wiadomość od Asklepiosa (boga sztuki leczenia) o tym, jak mają się leczyć. W starożytnej Grecji dochodziły również do głosu mniej metafizyczne, a bardziej pragmatyczne poglądy co do natury snu. Na przykład Hipokrates (uznawany za ojca medycyny) uważał, że dobre, przyjemne sny oznaczają zdrowie i harmonijne funkcjonowanie organizmu, natomiast złe sny, z konfliktami, walką czy niepokojem wskazują na zaburzenia równowagi wewnętrznej. Podobnie Arystoteles uznawał sny za odbicie aktualnego stanu fizycznego człowieka. Z kolei Platon twierdził, że we snach wyrażają się niespełnione pragnienia i aby zapewnić sobie dobry, spokojny sen należy odpowiednio nastroić się przed zaśnięciem. W starożytnym Rzymie, będącym spadkobiercą kultury greckiej, rozpiętość między tymi dwoma podejściami wzrosła jeszcze bardziej. Albo uważano sny za prorocze przekazy od bogów, albo podchodzono do nich bardzo sceptycznie. Najbardziej znanym dziełem myśli grecko rzymskiej, dotyczącym snów, jest Onejrokritika Artemidora. Jest to pięciotomowy sennik, skupiający się w około snów proroczych i ich odpowiedniej interpretacji. Według Artemidora istnieją dwa typy snów: te, które tworzą się z pragnień, lęków czy nieprawidłowego jedzenia i nie mają większego znaczenia, oraz te, które są profetyczne i śnią się osobom, które na co dzień kontrolują swoje ciało. To właśnie temu drugiemu rodzajowi snów Artemidor poświęcił swoje dzieło.
TOLTEKOWIE
W filozofii tych Indian wyróżniano dwa podstawowe stany świadomości. Jeden z nich to stan, który doświadcza się poprzez zmysły na jawie. Drugi to stan wewnętrzny, w który wchodzi się podczas snu. Obydwa stany da się połączyć na przykład poprzez przeprowadzenie odpowiednich rytuałów i zażycie psychoaktywnych roślin czy poprzez uzyskanie świadomego snu. Rola obydwóch stanów była na tyle duża, że osobę która nie pamiętała swoich snów uznawano za niepotrafiącego rozwijać się wewnętrznie żywego trupa. Z kolei ci, którzy wykonywali odpowiednie praktyki przed i podczas snu, mieli możliwość zdobywania wiedzy i osiągania coraz wyższych stopni wtajemniczenia. A ten kto zostawał mistrzem snu, zostawał też mistrzem życia i śmierci.
CHRZEŚCIJAŃSKA EUROPA
Mentalność w średniowieczu zdominowana była przez myśl chrześcijańską. Sny uznawano za przekazy od boga i aniołów albo jako dzieła szatana. Bóg mógł obdarować śniącego wiedzą, doradzić odpowiednie działania lub pokazać swoje przyszłe zamiary. Z kolei szatan zwodził człowieka zsyłając na niego grzeszne wizje. W kolejnych wiekach powolna utrata przez kościół swojego autorytetu, sprawiła, że główną inspiracją dla ludzi stały się dzieła filozofów i pisarzy. Sny zaczęto uznawać za realne doświadczenie o nierzeczywistej naturze. Ze względu na swoją iluzoryczność przestały mieć znaczenie w zdobywaniu wiedzy i utraciły swoja doniosłość. W wielu dziełach wyraźnie widać tendencję do zastępowania metafizycznego wymiaru snu racjonalnym podejściem, w którym marzenia senne są odzwierciedleniem procesów umysłowych zachodzących na jawie.
FREUD I JUNG
Sny wróciły do łask za sprawą psychoanalizy Zygmunta Freuda. Ten austriacki lekarz wyznaczył swoją teorią nurt, wedle którego na ludzkie zachowania wpływają przede wszystkim czynniki seksualne i emocjonalne. Nieuświadomione popędy, ukryte pragnienia, utajone myśli i stłumione wspomnienia kierują postępowaniem, robiąc to często w sprzeczności z racjonalnym umysłem. Odpowiednia psychoanaliza pozwala dotrzeć do źródła tych ukrytych motywacji, a w rezultacie wpłynąć pozytywnie na stan psychiczny człowieka. Sny według Freuda były metaforycznym przedstawieniem wypartych treści umysłowych, które można było odkryć dzięki analizie marzenia sennego. Freud stosował metodę swobodnych skojarzeń, namawiając pacjenta do opisywania wszystkich obrazów, myśli i odczuć, jakie wywoływał w nim sen. To właśnie na podstawie nich Freud wraz z pacjentem odtwarzał prawdziwe znaczenie snu.
W przeciwieństwie do Freuda, jego ucznia Carla Gustava Junga bardziej interesował cel snu, niż jego przyczyna. Sen umożliwiał lepsze poznanie nieświadomych treści umysłu, które skrywały nie tylko wyparte, osobiste uczucia i wspomnienia, ale także ukryte motywacje i możliwości śniącego oraz archetypy – pierwotne i uniwersalne wzory ludzkich zachowań. Według Junga sny przedstawiając nieświadome treści w sposób metaforyczny i archetypiczny, ukazywały prawdziwe oblicze rzeczywistości, niezmącone przez ograniczenia poglądowe czy pragnienia śniącego. Inaczej mówiąc, nieuświadamianie sobie czegoś na jawie lub nieakceptowanie rzeczywistości taką jaka jest, znajdowało ujście w snach, które prostowały to wypaczone postrzeganie. Sny były więc bramą do lepszego zrozumienia siebie oraz relacji, jaką śniący miał z otaczającą go rzeczywistością.
DZISIEJSZE KULTURY PLEMIENNE
Większość kultur plemiennych żyje w bezpośrednim kontakcie z naturą. Systemy wierzeń i mitologie kultur plemiennych różnią się od siebie, ale posiadają wspólny element. W ich postrzeganiu cały wszechświat jest żywy, ma świadomość i składa się z wymiarów, w tym jeden z nich to ten, który doświadczamy na jawie. Do innych można dostać się albo w czasie snu, albo wykonując odpowiednie rytuały i wprowadzając się w inny stan świadomości. Podczas snu można się porozumieć z resztą wszechświata, ponieważ stan snu nie obejmuje ograniczeń czasoprzestrzennych. Sny to podróże świadomości w inne warstwy rzeczywistości, gdzie można spotkać inne świadomości – ludzi, zwierząt, roślin, gór, rzek czy innych stworzeń nie należących w ogóle do naszego wymiaru, a także świadomości przodków. Sen to także stan, gdy inne świadomości składają nam wizyty lub przekazują ważne wiadomości. Często na podstawie snu można uzyskać informacje jak wyleczyć daną chorobę, gdzie polować na zwierzynę lub gdzie znaleźć odpowiednie rośliny.