SKUTECZNY SPOSÓB NA UKATRUPIENIE WŁASNEGO EGO

Wiedza o tym, że ego (czyli nasze ja) jest iluzją, rozpowszechniania jest od przynajmniej kilku tysięcy lat. Stanowi ona jeden z fundamentów większości światowych systemów wierzeń. Niestety często zawiłość opisów sprawia, że rozumiane są one dosłownie, a nie metaforycznie, przez co wiedza ta staje się nieczytelna i interpretowana w odmienny sposób. Główną trudnością jest to, że obejmuje ona obszary, które trudno włożyć w słowa, nie uciekając się do metafor. Na szczęście rozwój wielu dziedzin nauki pozwala na przyjrzenie się temu zagadnieniu z innej perspektywy i przełożenie go na bardziej zrozumiały dla współczesnego człowieka język.

Ego jest tworem, który powstaje dzięki umiejętności mózgu do abstrahowania bodźców i tworzenia pojęć. Zdolność ta pozwala na rozpoznanie danego zjawiska, jako konkretnego konceptu, niezależnie od jego szczegółów. I tak na przykład jeśli widzimy sosnę, brzozę czy jabłoń, wiemy, że każde z nich to drzewo, nieważne czy rośnie, czy jest złamane i uschnięte, czy widzimy je w książce, na ekranie lub we własnej wyobraźni, nie ma też znaczenia czy widzimy je z lotu ptaka, od spodu, czy z daleka. Mózg potrafi przypasować przeróżne rodzaje bodźców do tej samej kategorii. Jednocześnie umiemy bez problemu rozpoznać poszczególne gatunki i osobniki, a także wskazać wszystkie różniące je szczegóły. Ponadto zdajemy sobie sprawę, że każde jest inne i zbudowane z konkretnych konceptualnych elementów. Na podstawie tego wiemy, że drzewo to jedynie symbol, który powstaje w naszych głowach i pozwala na wydajne zdobywanie informacji, schematyzowanie ich i zapamiętywanie. W podobny sposób mózg rozpoznaje na przykład emocje. Te bezforemne odczucia (nie da się ich przywołać we wspomnieniu, nie wyobrażając sobie czegoś, co je spowodowało lub reakcji z nimi związanej) niezależnie od swojego natężenia i przebiegu są również przypasowywane do określonych pojęć.

Ten sam mechanizm powoduje, że w miarę naszego rozwoju wykształcamy pojęcie jednostkowego ja, czyli ego. Jest to konceptualny twór odnoszący się do osobliwej perspektywy, poprzez którą wszystkiego się doświadcza. Dla każdego człowieka jest ona inna. Wytworzenie ego umożliwia łatwe uporządkowanie, rozróżnienie i oddzielenie tych informacji, które zachodzą w naszych głowach, od tych które zachodzą w głowach innych. Oczywiście i to jest niezwykle przydatnym narzędziem dla naszego funkcjonowania i jak najdłuższego przetrwania w tej rzeczywistości. Ma ono swoje niewątpliwe zalety, dopóki pozostaje w naszej świadomości jedynie symbolicznym konceptem. Natomiast w momencie, gdy zaczynamy utożsamiać z nim swoje jestestwo, ego zaczyna przekształcać się w psychopatologię, która determinuje nasze czyny i sposób postrzegania świata.

pysk

Natura ego jest iluzoryczna, ponieważ jest to jedynie koncept, stworzony przez mózg dla ułatwienia zdobywania wiedzy. Aby istniał on w polu naszej świadomości musi być cały czas podtrzymywany. Właśnie to warunkuje, że ego nieustannie próbuje się z czymś utożsamić, przywiązuje się i nie znosi jakikolwiek zmian i strat, ponieważ stanowi to zagrożenie dla jego istnienia. Ego działa na zasadzie bycia strażnikiem i więźniem jednocześnie. Na jego poczucie składa się nie tylko sama idea jednostkowego bytu, któremu wszystko się przydarza, ale również cały wymyślny obraz samego siebie, kształtowany cierpliwie w ciągu życia, w skład którego wchodzą osobowość, cechy charakteru, przekonania, umiejętności, emocje, wspomnienia, wiedza, upodobania, pragnienia, osiągnięcia, a nawet rzeczy materialne itd. Uznaje się to za spójny twór, pewną integralną całość i przestaje się dostrzegać, że jest to zlepek odrębnych elementów, zbudowanych z przemijających składowych. Ego utożsamiając się z nimi, stale je podtrzymuje, dając złudzenie, że są one razem czymś trwalszym niż są w istocie. To również ono napędza spiralę pragnień i ciągłego nienasycenia oraz powoduje nieustanną obawę przed wszystkim, co zagraża jego istnieniu, a więc przed wszelkimi znaczącymi zmianami, będącymi naturalnym elementem ludzkiej egzystencji, w tym przed śmiercią.

Z punktu widzenia egotycznego umysłu, zanik ego jest końcem istnienia i oznacza psychiczną śmierć jednostki. Z tego względu najczęściej przyjmuje się do wiadomości (na przykład po przeczytaniu tego tekstu), że ego to iluzja, ale w obawie przed własną samozagładą, podtrzymuje się je dalej. Paradoksalnie zanik ego nie odbywa się w sposób, w jaki człowiek zazwyczaj sobie to wyobraża. Kiedy w pełni zdamy sobie sprawę z tego, że ego to tylko symboliczny koncept, odkrywamy po prostu naszą prawdziwą naturę, jaką jest czysta, wieczna świadomość. Zniknięcie ego polega więc na tym, że traci ono swoją wartość i nie jest w stanie być dłużej wyznacznikiem naszego jestestwa. Niemniej możemy je z łatwością odtworzyć, chociaż nigdy nie przybierze już takiej formy jak wcześniej. Żyjemy więc dalej, z tym że zmieniają się nasze motywacje, nie są bowiem kierowane dłużej pragnieniami ego, wiele rzeczy robi się spontanicznie, człowiek cieszy się z życia i z istnienia całej rzeczywistości, skupia się na teraźniejszości, akceptuje śmierć jako naturalną kolej rzeczy, a wszystko to doświadczając tych samych trudów i uroków ludzkiej egzystencji.

 

 

Klara Kawecka

Dodaj komentarz